0

(Nie)śmiała na tropie kolorów

Czy nie masz czasem tak, że rezygnujesz z jakiejś świetnej stylizacji albo nie używasz swojej nowej szminki tylko dlatego, że zwyczajnie… boisz się opinii innych ludzi?

Zdarza Ci się, że nie odwiedzasz popularnych drogerii tylko dlatego, bo wydaje Ci się, że te kobiety dziwnie na Ciebie patrzą? Czujesz się głupio w takich miejscach? Wstydzisz się niedoskonałości na twarzy, dlatego kosmetyki zamawiasz przez Internet? A może nie malujesz się zbyt mocno, ponieważ czujesz skrępowanie wywołane spojrzeniami mężczyzn?

Jeśli dokładniej przeanalizować ten tok myślenia, łatwo zauważyć, że cały problem skupia się na innych ludziach: ich spojrzeniach, opiniach, wyrazach twarzy, zachowaniu. I teraz … Czy to nie jest czasem tak, że to Ty próbujesz wnikać w ich głowy i tworzyć opinie na swój temat? Czy to nie jest tak, że to nie inni ludzie, ale Ty sama wytaczasz w swoim kierunku negatywne i krzywdzące działa?

Ludzie w większości myślą tylko o sobie. Jeśli jednak to Cię nie przekonuje, to pomyśl w ten sposób: czy naprawdę dla tych wszystkich obcych ludzi jesteś tak ważna, że będą o Tobie przez wieki rozmyślać? Przypomnij sobie jaką ekscentrycznie ubraną osobę ostatnio widziałaś. Czy myślisz o niej non stop? Pomyślałaś pewnie przez chwilę „Jak można tak się ubierać?”, i kiedy osoba ta zniknęła z Twojego pola widzenia, już o niej zapomniałaś. Było tak, prawda?

Należałoby zatem odpowiedzieć sobie na kluczowe pytanie:

Czy chcę czuć się atrakcyjną kobietą? Czy chcę czuć się pewnie w swojej skórze? Czy chcę przeglądać się w witrynach sklepów i widzieć szczęśliwą, piękną kobietę?

TAK? Wspaniale! NIE? Wróć do trzeciego akapitu.

Aby czuć się atrakcyjną kobietą musisz stać się atrakcyjną kobietą!

Zacznij od jednej, świadomej, pozytywnej zmiany. Spójrz na siebie w lustrze. Sięgnij myślami w przeszłość. Zastanów się nad kolejnym zasadniczym pytaniem:
W jakim kolorze wyglądam dobrze?

Odrzuć myśli o tym w jakim kolorze jest Twoja ulubiona sukienka albo jaki kolor szminki chciałabyś kupić. Nie myśl o pięknych makijażach wykonanych przez wizażystki.
Skoncentruj się na tym, który kolor sprawił, że Twoja twarz wyglądała na świeższą i bardziej promienną. Zastanów się jaki kolor włosów najlepiej do Ciebie pasował. Przypomnij sobie w co byłaś ubrana kiedy słyszałaś komplementy o tym, że ładnie wyglądasz, nawet jeśli Tobie wydawało się, że nie zrobiłaś nic specjalnego:

  • Czy były to kolory jasne czy ciemne?
  • Czy były to kolory żywe, klarowne? Np. makowa czerwień, zieleń trawiasta, błękit
  • Czy były to kolory przygaszone, przytłumione, jakby wypalone słońcem? Np. jasnobrązowy, kolor kości słoniowej, brzoskwiniowy, niebieskawa zieleń
  • Czy były to głębokie barwy ziemi? Złoty, brązowy, czerwony, oliwkowy
  • Czy były to kolory intensywne, wyraziste, chłodne? Np. mocny błękit, czerń, granat, mocny róż

Znajdź swój kolor i przemyć go do makijażu (lub/i stylizacji). Jeśli wiesz, że prezentujesz się w nim dobrze, automatycznie będziesz czuła się dużo lepiej. Kolor to przecież nic innego jak wrażenie! Czasami podświadomie słusznie chwytamy za barwy dopasowane do naszego typu urody. Kobiety obdarzone są niezwykłą intuicją (a wysoko wrażliwe w szczególności), w związku z tym, nierzadko instynktownie „czują” właściwe kolory.

  • Pomaluj usta malinową szminką
  • Podkreśl brwi chłodnym brązem
  • Wykorzystaj szmaragd lub chaber w kolorze tuszu do rzęs
  • Dodaj policzkom brzoskwiniowej świeżości
  • „wyciągnij” oko czarnym eyelinerem
  • Nałóż szampańską biel w wewnętrzne kąciki oka
  • Użyj pudrowego różu na ustach

To tylko przykłady. Możliwości są nieograniczone. Pamiętaj, że niektóre produkty mogą mieć wiele zastosowań, np. szminka może Ci posłużyć jako róż w kremie, a cień jako rozświetlacz na kości policzkowe, czy łuk Kupidyna. Brązowym cieniem do brwi narysujesz kreskę na powiece, a róż w kamieniu to świetny substytut cieni do powiek.

Pamiętam jak odkryłam zieleń i fiolet. Podkreślałam oczy, chyba codziennie, i to przez dłuższy czas rozbieloną zielenią i lawendowym odcieniem fioletu Wierzyłam, że wyglądam dzięki temu dużo ładniej i tak było. +1000 do pewności siebie!

Daj mi znać jaki kolor w sobie odkryłaś oraz czy podobał Ci się podjęty temat.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *